Pierwsze powołania Nawałki – Czy w tym szaleństwie jest metoda?

reprezentacja_polski

Nowy selekcjoner reprezentacji Polski przedstawił nam swoich pierwszych wybrańców. We wtorek do 15 piłkarzy z lig zagranicznych dołączyło 11 zawodników z polskich lig. Chciałem napisać „z polskiej ekstraklasy” , ale Nawałka tak nas wszystkich zaskoczył że nawet to określenie tutaj nie pasuje. Mamy bowiem w kadrze zawodnika występującego na co dzień na zapleczu ekstraklasy, bramkarza Dolcanu Ząbki – Rafała Leszczyńskiego. Nie jest to jednak jedyne zaskoczenie wśród powołanych. Co prawda nowy selekcjoner uprzedzał wszystkich że będą zaskoczenia, ale niektóre nazwiska wręcz szokują, jedno bardziej od drugiego. Ale po kolei.

Bramkarze

Do naszych etatowych bramkarzy, czyli Boruca i Szczęsnego dołączyli wracający do dobrej dyspozycji Przemysław Tytoń z PSV oraz wspomniany wcześniej Leszczyński.  Powołanie dla Tytonia nikogo nie dziwi, gdyż wrócił on ostatnio do bramki holenderskiego klubu i zbiera pochlebne recenzje, ale co u licha robi w kadrze bramkarz I-ligowego Dolcanu? Pewnie wielu z nas zadało sobie to pytanie patrząc na listę powołanych. Ja również początkowo myślałem że to kiepski żart. Jednak teraz uważam że to wcale nie jest taki zły pomysł. Nawałka wysyła wszystkim sygnał – nie ograniczajmy się do starej gwardii i pokażmy młodym, zdolnym, polskim chłopakom (muszą tacy u nas być, w końcu jest nas 38 milionów!) że jeśli tylko będą dawać z siebie wszystko w każdym meczu to sztab kadry to dostrzeże i weźmie takiego delikwenta pod uwagę. A poza tym to tylko 4 bramkarz, niech się chłopak uczy.

Obrońcy

Tutaj jest już o wiele ciekawiej. Nawałka naprawdę chce przemeblować Polską defensywę. Na liście powołanych próżno szukać podstawowego ostatnio obrońcy naszej kadry  Kamila Glika, roi się za to od debiutantów. Mamy w kadrze Pawła Olkowskiego i Rafała Kosznika z Górnika oraz Adama Marciniaka z Cracovii. Są również dawno nie widziani Michał Pazdan z Jagielonii, Marcin Kowalczyk z Rosyjskiej Wołgi Niżny Nowogród oraz Tomasz Brzyski z Legii. Niektóre z tych powołań na pewno da się obronić, inne już trochę gorzej. Ja rozumiem że szukamy lewego obrońcy już nawet pod budką z piwem ale nie wiem czy powołanie 30-letniego Kosznika, który nie widział poważnej piłki nigdy na oczy to najlepsze rozwiązanie. Podobnie sytuacja ma się z Adamem Marciniakiem. Obaj zbierają pochwały za grę w naszej lidze, jednak wszyscy dobrze wiemy jaki jest poziom w naszej „ekstra-klapie”. Tych powołań nie możemy nawet porównać do sytuacji z Leszczyńskim, ponieważ są oni od niego sporo starsi i raczej już swoich umiejętności zbytnio nie podniosą. Dla młodego Leszczyńskiego powołanie być impulsem do dalszej ciężkiej pracy, a ci dwaj Panowie już pewnego poziomu już nigdy nie przeskoczą. Uważam że dużo lepszym rozwiązaniem byłoby powołanie młodego Lewandowskiego z Pogoni lub Dziwniela Z Chorzowskiego Ruchu na takich samych zasadach jak ma to miejsce w przypadku Marcina Kamińskiego z Lecha ( wystąpi tylko w pierwszym meczu, później dołączy do kadry U-21 walczącej o awans do MME). Jest w kadrze jeszcze Tomasz Brzyski, który wygryzł ze składu Legii powoływanego regularnie Jakuba Warzywniaka, więc skoro w klubie okazał się od niego lepszy to i zasłużył na szanse w reprezentacji. Brzyski jest również obok Pawła Olkowskiego najlepszym asystującym piłkarzem w naszej lidze.  Choć i on oczywiście nie gwarantuje nam pewniej i spokojnej gry obronnej. Poszukiwania lewego obrońcy pewnie będą trwały dalej i jeszcze nie jedno nazwisko na tej pozycji nas zaskoczy.

Pomocnicy

Wśród pomocników zaskoczeń jest o wiele mniej. Trzon pozostanie ten sam, przynajmniej na razie. Mamy w kadrze Błaszykowskiego, Sobotę, Klicha i Krychowiaka więc nie spodziewajmy się rewolucji w środku pola i na skrzydłach. Jest również wiecznie niespełniony w drużynie narodowej Adrian Mierzejewski. Może pod skrzydłami Adama Nawałki pokaże pełnie swych umiejętności i zajmie miejsce pierwszego rozgrywającego. Małą niespodzianką jest powołanie dla Piotra Ćwielonga z VFL Bochum. Selekcjoner ma pewnie w pamięci jeszcze jego świetną rundę wiosenną w barwach Śląska Wrocław, gdy to on obok Sebastiana Mili i Waldemara Soboty decydował o obliczu Wrocławskiego klubu. Początek na zapleczu Bundesligi również miał świetny ( w dotychczasowych 14 występach 3 bramki i 1 asysta), jednak ostatnio spuścił trochę z tonu. Zobaczymy jak poradzi sobie w kadrze. Ćwielong latem opuścił zespół Śląska, natomiast Tomasz Hołota, kolejny z powołanych, w tym samym czasie zasilił szeregi Wrocławskiej ekipy. 22-letni Hołota rozgrywa dobrą rundę w Śląsku pełniąc często rolę tzw. Uniwersalnego żołnierza. Widzieliśmy go już w tym sezonie na pozycji defensywnego pomocnika, na skrzydle, a i pod napastnikiem zdarzyło mu się grać. Jest na pewno bardzo walecznym graczem, a doskonale wiemy że tej agresji było w grze naszej kadry ostatnio zdecydowanie za mało. Powołanie trochę na zachętę, ale jeśli dalej będzie się regularnie rozwijał może zostać kadrowiczem nie tylko z doskoku.  

Napastnicy

Jeśli o Adrianie Mierzejewskim napisałem że jest niespełniony w kadrze, to co napisać o Robercie Lewandowskim? Robert jest jednym z najgorętszych nazwisk na rynku transferowym w całej Europie, jednak w kadrze jest cieniem samego siebie. I wszyscy chyba już do tego przywykliśmy. Jego miejsce w reprezentacji jest jednak niepodważalne i możemy tylko trzymać kciuki że zacznie strzelać jak w Borusii. Obok niego w kadrze znaleźli się Artur Sobiech, Łukasz Teodorczyk i Dawid Nowak z Cracovii.   Teodorczyk ostatnio wraca do wysokiej formy i nareszcie zaczął strzelać bramki dla Poznańskiego Lecha ( 6 bramek w ostatnich 7 meczach ligowych ). Jest to materiał na naprawdę porządnego napastnika, niech więc zaprzyjaźnia się z szatnią kadry bo w przyszłości może nam dać sporo ważnych bramek. Zwłaszcza w czasach gdy o alternatywę dla Lewandowskiego tak trudno. I na koniec został mi Dawid Nowak. Bardzo ciężko ocenić mi to powołanie. Nowak osiągnął wysoką formę w Cracovii, strzela tam bramki dosyć regularnie ( 7 bramek w tym sezonie), jednak wszyscy wiemy jak podatnym zawodnikiem na kontuzje on jest. Nigdy nie wiadomo kiedy znów się połamie. Gdyby nie kontuzje, dziś pewnie grałby w solidnym europejskim klubie i byłby pewniakiem do kadry od kilku lat. Pierwsze mecze eliminacyjne dopiero za 10 miesięcy, do tego czasu Nowak może złapać jeszcze ze dwie poważne kontuzje. Doskonale wiemy że jest do tego „zdolny”. Oczywiście jest to tylko gdybanie, jednakże powołanie trochę na wyrost według mnie .

Jak widzimy w każdej formacji znajdziemy niespodzianki. A z niespodziankami tak to już jest że nie wiemy czego się po nich spodziewać. Na razie wiemy tylko tyle że Nawałka słowa dotrzymał i powołaniami zaskoczył niejednego eksperta. Czy te eksperymenty wypalą? Czy solidni polscy ligowcy okażą się zbawieniem dla kadry? Pytań jest mnóstwo. Na pierwsze odpowiedzi musimy poczekać do najbliższych meczów kadry.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s