Nawałka – świetny trener, ale jaki selekcjoner?

DLOKASportPolska kadra piłkarska ma nowego selekcjonera. Ta niewdzięczna rola została powierzona Adamowi Nawałce. Nowy selekcjoner stoi przed nie lada zadaniem – musi się przypodobać kilkunastu milionom piłkarskich ekspertów w naszym kraju. Misja wręcz niewykonalna, można nawet powiedzieć że samobójcza. W Japonii na takich delikwentów mówi się kamikaze. Czy nowy selekcjoner podoła temu zadaniu?

Wielu z nas, czyli tzw.  „ekspertów” ma wątpliwości co do słuszności powierzenia tej funkcji Nawałce. Ja, przynajmniej na razie również zaliczam się do tej grupy. Czy trener Nawałka okaże się równie świetnym selekcjonerem? Bo do tego że trenerem jest świetnym nie mam najmniejszych wątpliwości. Jego Górnik Zabrze gra naprawdę fajnie, ofensywnie i przyjemnie dla oka. Selekcjoner elekt potrafi również wydobyć maksimum umiejętności z takich zawodników jak Zachara czy Przybylski. Widzi się z nimi każdego dnia, wie jakie posiadają mankamenty i nad czym muszą pracować na treningach. I tu dochodzimy do sedna sprawy – trener ma ze swoimi zawodnikami kontakt codziennie. Selekcjoner widzi się ze swoimi wybrańcami maksimum tydzień kilka razy do roku. I przez ten czas musi tą zbieraninę poukładać tak by funkcjonowała jak najlepiej. Nie ma czasu żeby nauczyć lewego obrońcę jak się utrzymuje linie spalonego, nie poprawi przyjęcia piłki u rozgrywającego itd. . A właśnie na tym Nawałka zna się najlepiej. Nie jestem przekonany czy trafi do głów Lewandowskiego czy Błaszczykowskiego i przekona ich że jego koncepcja jest najwłaściwsza i tylko ona zapewni sukces reprezentacji. Liderzy naszej kadry to charakterni zawodnicy, którzy znają swoją wartość i wiedzą na co mogą sobie pozwolić. Potrzebują autorytetu za którym będą gotowi wskoczyć w ogień. Czy Nawałka jest taką osobą? Nowy selekcjoner Ligę Mistrzów ogląda tylko w telewizji, podczas gdy Lewandowski śrubuje tam średnią bramek na mecz lepszą od Cristiano Ronaldo. Nie wiem czy taki ktoś może być prawdziwym autorytetem dla naszych gwiazdeczek, Właśnie dlatego uważam że najlepszą opcją byłoby zatrudnienie zagranicznego szkoleniowca. Kogoś kto nie jest skażony legendarną już „Polską myślą szkoleniową”. Kogoś kto wie jak smakuje wielka piłkarska impreza. Jednak każdy doskonale wie, że „jak się nie ma co się lubi to …”.

Naprawdę chciałbym żeby ten eksperyment wypalił, żeby Polacy w końcu wydobyli się z tego zawstydzającego, 69 miejsca w rankingu FIFA. Nie chce już liczyć kolejnych meczy Lewandowskiego bez bramki w kadrze. Chce widzieć, jak nasi reprezentanci pokonują w meczu o punkty kogoś więcej niż tylko Mołdawię i San Marino. Mam nadzieje że te czasy nadejdą jak najszybciej, ale wiadomo co mówią o nadziei…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s